PapierowyPies.pl
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
KSIĄŻKA
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

30.07.2013, 13:36
  • Autor Andrzej C. Linke
  • Wydawca Warszawska Firma Wydawnicza
  • Oprawa miękka
  • Format 144x206 mm
  • Liczba stron 184
  • Premiera 6 sierpnia 2013

OCENA

Pan Samochodzik i nie Pan Samochodzik, czyli narodziny Gwiazdeczki
Przeglądając stare szpargały, inżynier i nauczyciel Cezary L. znajduje wizytówkę serwisu samochodowego, którą wiele lat temu dał mu nie kto inny, tylko sam Tomasz N., czyli słynny Pan Samochodzik. Postanawia więc zadzwonić do warsztatu i tak zaczyna się kryminalna przygoda z niezwykłym oplem astrą, wieszczką Anią, grupą przestępczą z branży auto-moto i panem Cezarym oczywiście w roli głównej. Humor plus szczypta moralizatorstwa i augustowskie pejzaże to porządna dawka młodzieżowej retro-lektury.

Andrzej C. Linke - ur. 1954, inżynier, nauczyciel z Kutna. Publikował artykuły w prasie technicznej i wystąpienia z sympozjów technicznych umieszczane w biuletynach. "Pan Samochodzik i nie Pan Samochodzik, czyli narodziny Gwiazdeczki? to jego powieściowy debiut. W przygotowaniu kolejne powieści z serii: "Gwiazdeczka i banda docenta" oraz "Gwiazdeczka i zły Józef z bagien".

 FRAGMENT

Byli wszyscy. Stali w holu z ponurymi minami. Gdy się zbliżyłem, Gosia obrzuciła mnie krytycznym spojrzeniem.
- Wygląda pan nieciekawie. Chyba przebalował pan całą noc?
- Mylisz się Gosiu - odpowiedziałem pogodnie. - Rzeczywiście, późno poszedłem spać, ale to, co robiłem, trudno nazwać "balowaniem".
- Ale chyba zaliczył pan parę głębszych? - wtrącił Szymek.
- Ty też się mylisz. Wypiłem tylko jednego okocimia i to nie całego - odpowiedziałem, lekko się rumieniąc. Chyba jednak było mi wstyd z powodu tego jednego kufelka.
Wtedy Ania dotknęła mojej dłoni i powiedziała z przeprosinami w oczach:
- Powiedziałam im wszystko... Nie mogłam się powstrzymać. Przecież tu chodzi o mojego dziadka!
I wtedy zauważyłem, że ma przekrwione źrenice i podkrążone oczy. Widocznie też mało spała i do tego pewnie jeszcze sporo płakała?
- Tak, panie Czarku, tak było? - odpowiedziała bardzo cicho.
Spojrzałem na nią czule i równie cicho i ciepło odpowiedziałem:
- Aniu, daj spokój. Wyluzuj się. Daj umysłowi odpocząć... - głośno zaś dodałem: - Ja też się czegoś dowiedziałem. Chodźcie, przespacerujemy się, wszystko wam opowiem.
Gdy zdałem relację z moich dokonań i gdy skomentowałem ją moimi porannymi przemyśleniami, zwróciłem się do Ani:
- Czy przypadkiem nie dzwoniłaś do wujka?
- Dzwoniłam. Wujek ma dzisiaj rano wyjechać z Warszawy z dokumentacją. Potwierdził, że część podzespołów wykonano w firmie AAA, ale montaż całego układu zrealizowano w Auto-Machine.
- O której wujek ma wyjechać? - zapytałem niecierpliwie.
- Po śniadaniu. O dwudziestej ma spotkać się z porywaczami - odpowiedziała bezbarwnym głosem.
- Muszę koniecznie porozmawiać z twoim wujkiem! - nieomal krzyknąłem. - Biegniemy do telefonu.
Gdy dopadliśmy do automatu, okazało się, że jest uszkodzony. Szatniarz zapewniał, że za dwie, góra trzy godziny będzie naprawiony. Już zgłosił usterkę.
- I co my teraz zrobimy? - westchnąłem z rezygnacją.
Wtedy ujrzałem znajomego od toyoty.
- Przecież on ma komórę - pomyślałem i pobiegłem w jego stronę.
- Czy mógłbyś pozwolić mi zadzwonić z twojego telefonu? Automat jest uszkodzony... - zapytałem z prośbą w głosie.
- Czy ty wiesz, ile kosztują rozmowy z telefonu komórkowego? - odpowiedział, jakby trochę zaskoczony. - Gdybym pozwalał wszystkim dzwonić, to bym zbankrutował... Ale... nie mam go przy sobie. Jeżeli bardzo ci na tym zależy, to chodźmy do mnie do pokoju. Zadzwonisz sobie?
W tym momencie podszedł do nas Piotrek, przywitał się i z przeprosinami w głosie zwrócił się do Ani:
- Miło mi panią widzieć, pani Aniu, ale jest mi bardzo przykro. Pani sekretarka przyjdzie po dziewiątej i dopiero wtedy będziemy mogli załatwić te jakże miłe formalności...
- Piotrek - przerwałem mu. - Można od ciebie zadzwonić? Automat jest uszkodzony.
- Pewnie! Chodźcie. Do śniadania jest jeszcze chwila, napijemy się kawy. Właśnie wstawiłem czajnik.
- Sorry, stary - zwróciłem się do mojego znajomego. - Innym razem...
Gdy weszliśmy do sekretariatu, Piotrek zaprosił nas do pokoju profesora.
- Szef przyjdzie dopiero po śniadaniu, możemy się rozgościć - i zaczął przygotowywać filiżanki.
Ania jeszcze raz chwyciła mnie za rękę.
- Ja nie chcę tych pieniędzy - wyszeptała.
- Podziękuj i bierz! - odpowiedziałem równie cicho. - Słuchaj starszego, który ci dobrze życzy. Zarobiłaś je uczciwie. Twój dziadek ucieszy się, gdy mu to wszystko opowiesz, a niewątpliwie już niedługo będziesz miała ku temu okazję.
Po czym dopadłem telefonu, wykręciłem numer warsztatu i po chwili usłyszałem znajomy głos.
- Warsztat samochodowy "Jan Smółka", słucham.
- Panie Marcinie, mówi Cezary L. Dobrze, że pan jeszcze nie wyjechał. Czy jest pan już przygotowany do wyjazdu?
- Tak. Rozdzielę tylko ostatnie dyspozycje i wyjeżdżamy. Razem z siostrą. Uparła się, że musi ze mną jechać -odpowiedział.
- Panie Marcinie! - powiedziałem z naciskiem. - Niech mi pan zaufa. Znam problem, który was gryzie. Zresztą Ania pewnie o wszystkim panu i pana siostrze opowiedziała. Aktualnie wiem trochę więcej niż wczoraj wieczorem. Jest pewna, nawet dość duża szansa rozstrzygnięcia sprawy na naszą korzyść. Nie mówiłbym panu o tym, gdybym nie miał co do tego pewności i jednocześnie zbyt wysoko oceniał poziom ryzyka. Proszę mi wierzyć!
Wtedy Ania wyrwała mi słuchawkę i podniesionym głosem powiedziała:
- Wujku, zaufaj panu Czarkowi! Czuję, że on naprawdę uratu... pomoże dziadkowi!
Gdy znowu miałem słuchawkę przy uchu, usłyszałem twardo wypowiedziane słowa:
- Co mam zrobić?
Ton, jakim zostały wypowiedziane te słowa, dał mi wiele do myślenia. W synu pana Jana zaczął narastać bunt. Bunt i złość. Może i on zapragnął dobrać się do skóry tym łajdakom.
- Czy ma pan komputer oprogramowany do tworzenia dokumentacji technicznej? Jakiś AutoCAD, OrCAD lub inny program graficzny do rysowania schematów i rysunków technicznych? A może choć coś w tym rodzaju?
- Mam.
- Czy ma pan drukarkę, ploter, skaner...?
- Tak, jest to wszystko w biurze...
- Jakim samochodem ma pan zamiar jechać?
- Firmowym mercedesem transitem albo fiatem sieną - siostry. Jeszcze nie zdecydowaliśmy, a dlaczego pan pyta?
- Niech pan zapakuje cały ten sprzęt do samochodu siostry. Dorzuci trochę papieru oraz kompletną dokumentację przedmiotową urządzenia, ale taką z najdrobniejszymi szczegółami. Niech pan, broń Boże, nie zabiera jej z sobą. Niech pan nie zapomni dołączyć rysunków zamawianych części i... natychmiast wyśle siostrę w podróż do Augustowa, do pensjonatu "Monika". Adres pan zna. Pan natomiast, niech zmarudzi jeszcze kilka godzin i też wyjeżdża. Proszę ze sobą zabrać jedynie niekompletną dokumentację. Powtarzam: niekompletną! To na wypadek, gdyby ktoś po drodze próbował ją panu odebrać. Koniecznie!
- W jaki sposób ma pan się skontaktować z naszymi... powiedzmy "przyjaciółmi"? - zapytałem jeszcze.
- Mają dzwonić wieczorem na komórkę i podać dalsze instrukcje - odpowiedział mój rozmówca.
- Ma pan komórkę? To dobrze. Proszę mi podać numer, też się będę z panem kontaktował.
- Co pan kombinuje...? - zapytał ponownie.
- Pan jest inżynierem - odpowiedziałem, powoli cedząc słowa.
- Ja jestem inżynierem, wśród naszych przeciwników zapewne też są inżynierowie. Zobaczymy, którzy inżynierowie są lepsi!


Komentarze

Ostatnie     recenzje

Imprezy

Nowości

FILM
KSIĄŻKA
MUZYKA
GRY

Konkursy

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej niż inni? Tylko w naszym Newsletterze dowiesz się wszystkiego z pierwszej ręki!
» dzierżawa ekspresów do kawy
» automaty vendingowe
» Duzeka.pl
» Tottenham Hotspur
» szkarlatyna - jak leczyć u dzieci?

  • Moda
  • Sprzęt
  • Wywiady

Nasze     Patronaty

Madzia i Pirat na tropie baśniowej przygody
Szalona wyobraźnia, rozpierająca radość oraz ciekawość tego, co nieznane, tajemnicze i...

Po
    sąsiedzku

"Margo" Tarryn Fisher
W Bone jest dom. W domu mieszka dziewczyna. W dziewczynie mieszka ciemność?
Nasze recenzje
Przygody kota Filemona - Marek Nejman, Sławomir Grabowski
Po ostatnich, dorosłych książkach, przyszedł czas na propozycję dla najmłodszych!
Mercy In Your Eyes
Caraval - Stephanie Garber
Gdy przeczytałam opis, książka skojarzyła mi się z piękną powieścią ?Cyrk nocy? spod pióra Erin Morgenstern ...
Zapatrzona w książki
Największe uniesienie i największy upadek
 Kiedy znajdziesz kogoś, kto rozśmieszy Cię w chwili, w której twoje serce chce płakać- trzymaj się go. Będzie tym, który zmieni twoje życie
niekończące się marzenia
To skomplikowane Julie
Mam ogromną nadzieje, że kolejna opinia do tego właśnie tytułu nie zniechęci potencjalnych czytelników. Miałam jeszcze troszkę odczekać z opisaniem
"Alive/ Żywi" Scott Sigler
Na początku poznajemy główną bohaterkę. Chciałbym napisać o niej coś więcej, ale nie jestem w stanie - czytelnik wie tylko to, co ona sama, czyli... praktycznie nic.
Książkowy raj od drugiej strony
"Inferno" Dan Brown
Robert Langdon budzi się w szpitalu we Florencji. Nie pamięta, jak się tu znalazł i dlaczego. Lekarze informują go, że został postrzelony i cudem uszedł z życiem. Naukowiec nie bardzo rozumie, czemu k
Nasze recenzje
Naśladowcy - Ingar Johnsrud
Miłośnicy skandynawskiego kryminału, którzy są obyci z tym gatunkiem literackim wiedzą, kim jest Jo Nesb? czy Stieg Larsson.
Czytam więc żyję
Edward Strun - Wolność Urojona
Zdarza się Wam czasem usiąść i pomyśleć nad życiem? Ale tak naprawdę pomyśleć i zastanowić się, co my tak naprawdę robimy i dokąd zmierzamy?
More Julie
O dwóch takich, którzy byli magami (Jonathan Strange
Seriale na podstawie książek są albo naprawdę przeciętne, albo wyjątkowo interesujące. Do tej pierwszej kategorii możemy wrzucić Pretty Little Liars, Pami&
Na zimowy i letni wieczorek
Wygraj "Cudownie tu i teraz"!
Cześć,Na mogagat.pl jeszcze przez trzy dni trwa konkurs, w którym do wygrania dwa egzemplarze książki "Cudownie tu i teraz". Zapraszam!KONKURS
Nasze recenzje
Konkurs październikowy
Z okazji wczorajszego dnia nauczyciela (wstyd, że zapomniałyśmy), publikujemy spóźniony konkurs :P Zadanie: Jaka książka nadaje się dla nauczyciela? Może
FAKTY DO KUPY - 1003 CIEKAWOSTKI DO PRZETRAWIENIA NA OSOBNOŚCI
„Fakty do kupy” wydane przez wydawnictwo Pascal nie są typową książką. Jest to zbiór 1003 ciekawostek do przetrawienia na osobności. Występuj
,,Ostatni dzień lata" Joyce Maynard
Książkę otrzymałyśmy od Asi z okazji roku bloga Sisters92. Postanowiłam się więc z nią zapoznać.Czytaj więcej »
Książkowy raj od drugiej strony
"Przypadkowe szczęście" Abbi Glines
Abbi Glines to powieściopisarka, która ma na swoim koncie kilka hitów. Jedną z jej powieści jest Przypadkowe szczęście, które w 2014 roku wydało wydawnictwo Pascal.
"Plaga samobójców" Suzanne Young
Zdawać by się mogło, że dystopijny szał powoli przemija. Po kinowym sukcesie "Igrzysk śmierci", powieści tego typu opanowały półki księgarni.
Waniliowe czytadła
"Ten jeden rok", Gayle Forman - fascynująca i głęboka podróż z Willemem
Po pierwszej części kolejnej kultowej mini-serii Gayle Forman, przyszedł czas na kontynuację - Ten Jeden Rok.
Decode Books
Co ostatnio przeczytałam...
Stęskniłam się za pisaniem. Naprawdę :) Ale nie mam weny na pisanie recenzji, tak dawno tego nie robiłam, że nie wiem, czy jeszcze pamiętam, jak się to robi :D
Books are Mirror of the soul
Stosik jesienny ~30~
Witajcie Kochani już w jesiennych klimatach! U Was też taka pogoda w kratkę? Przynajmniej jeszcze liście jeszcze nie spadają...Przychodzę dziś do Was ze stosikiem, w
Magiczny Świat Książki
"Jak pies z owieczką" - Hanna Łącka
Poznajcie Halę - małą, uroczą owieczkę, która dzięki wrodzonej ciekawości uczy się poznawać otaczający ją świat oraz samą siebie.
facebook