PapierowyPies.pl
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
KSIĄŻKA
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

30.09.2015, 19:18
  • Autor John Green
  • Wydawnictwo Bukowy Las
  • Data wydania 5 czerwca 2013
  • Ilość stron 400
  • ISBN 978-83-62478-91-0

OCENA

Papierowe miasta

Quentin Jacobsen - dla przyjaciół Q - od zawsze jest zakochany we wspaniałej koleżance, zbuntowanej Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś niesamowitego, teraz chodzą do tego samego liceum.

Pewnego wieczoru w przewidywalne, nudne życie chłopaka  wkracza Margo w stroju nindży i wciąga go w niezły bałagan. Po czym znika. Quentin wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, która go fascynuje, idąc tropem skomplikowanych wskazówek, jakie zostawiła tylko dla niego. Żeby ją odnaleźć, musi pokonać setki kilometrów. Po drodze przekonuje się na własnej skórze, że ludzie są w rzeczywistości zupełnie inni, niż sądzimy.



RECENZJA

Quentin Jacobsen, to osiemnastoletni chłopak, które nie wyróżnia się niczym spośród swoich rówieśników. Chodzi do liceum, ma normalną, kochającą rodzinę i dwójkę najlepszych kumpli. A sensem jego życia jest niejaka Margo Roth Spiegelman. Dziewczyna, w której Q zakochał się już w dzieciństwie, kiedy byli przyjaciółmi, a z którą stopniowo tracił kontakt od czasu, kiedy zaczęli dorastać. Jego uczucia względem Margo nigdy się jednak nie zmieniły i kiedy pewnego wieczoru, dziewczyna przychodzi do Q w stroju nindży, jednocześnie chcąc go namówić na nocną wyprawę, chłopak decyduje się towarzyszyć Margo. Następnego ranka, po powrocie z "misji" okazuje się, że dziewczyna znika. Q, zaniepokojony o nią, rozpoczyna poszukiwania, podczas których dowie się, że nie wszystko jest takie, jakim się wydaje, a ludzie potrafią być zupełnie odmieni od naszych wyobrażeń...


Słysząc nazwisko John Green, niemal oczami wyobraźni widzimy empikowe półki z bestsellerami, na których, niczym jedna wielka armia, stoją po kolei wszystkie dzieła autora. Co tu dużo mówić - ten autor zdecydowanie należy do jednego z najbardziej rozpoznawalnych pisarzy literatury młodzieżowej, a jego książki cechuje nieprawdopodobna ilość humoru i życiowych refleksji, zwłaszcza tych związanych z dorastaniem, przemijaniem, przyjaźnią i miłością. Myślę też, że wielu z nas zdaje sobie sprawę, że kto raz zaczął przygodę z książkami Pana Zielonego, zawsze ją kończy, niezależnie od tego, czy ta podróż rozpoczęła się z pozytywnym czy z negatywnym skutkiem. Jeśli o mnie chodzi, zdecydowanie padło na to pierwsze, bo Gwiazd naszych wina do tej pory dumnie prezentuje się na półce i nie zanosi się na to, żeby szybko z niej zniknęło. Papierowe miasta zacząć więc musiałam, no bo przecież całą kolekcję książek tego autora zebrać trzeba i koniec. Jaki okazał się skutek kolejnej przygody z John'em Green'em - pozytywny czy negatywny?


Są takie książki, które czyta się trochę pod presją otoczenia i znajomych, którzy to pod niebiosa zachwalają pozycję, a my czytamy parę stron, kręcimy nosem, uśmiechamy się do "zachwalających", kiwając głową, chociaż tak naprawdę myślimy "co w tym takiego świetnego?". Ale czytamy dalej, bo może im bardziej wkręcimy się w historię, tym ciekawsza, bardziej złożona nam się wyda. I jest dobrze, kiedy tak się stanie. Gorzej, kiedy do skończenia książki pcha nas jedynie nadzieja na to, że będzie lepiej. A finalnie i tak okazuje się, że lepiej nie było. Właśnie takim typem książki okazały się "Papierowe miasta" i czuję się dziwnie, gdy pośród tylu peanów pochwalnych napiszę - niestety, ale tym razem, jeśli o moje oczekiwania względem lektury chodzi, pan Green zdecydowanie się nie popisał.


Historia Margo i Quentina, to historia rodem z wielu młodzieżówek, jednak, co ciekawe, wcale nie to jest największym minusem powieści. Mimo wszystko, miałam nieodparte wrażenie, że Papierowe miasta to taka trochę bardziej nieudolna wersja Szukając Alaski. Zbuntowana dziewczyna, w której zakochuje się nieśmiały, aczkolwiek wyjątkowy (pod względem charakteru oczywiście) chłopak. I na ich drodze stają różnorodne komplikacje do tego, by być razem. Tyle tylko, że finał obu tych historii jest trochę inny. Brzmi podobnie? Dla mnie bardzo.


Kolejnym minusem powieści był fakt, że przez znaczną część trwania akcji... tak naprawdę akcji nie było. A przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie. Tak jak poprzednie książki autora, były wypełnione wielką ilością humoru, życiowych refleksji i przemyśleń, które rekompensowały czytelnikowi znaczny brak wartkiej fabuły, tak w Papierowych miastach zabrakło tego "greenowskiego" sposobu pisania, więc, mówiąc krótko, po prostu wynudziłam się podczas lektury.


Bohaterowie powieści, jak zwykle oryginalni i nietuzinkowi, stanowili chyba najciekawszy element lektury. Q, który z natury był raczej chłopakiem przeciętnym i nie szukał rozgłosu, idealnie nadawał się na narratora powieści - cichy, można powiedzieć, że całkiem skryty, ale jednak czujny obserwator, który uważnie śledzi poczynania innych. Poza tym, był świetnym przyjacielem, a fakt, że biorąc pod uwagę wiek, myślał nad wyraz dojrzale, tylko sprawiała, że trudno było nie odczuwać w stosunku do niego naturalnej sympatii.


Margo natomiast, mimo iż miejscami była postacią intrygującą, ze względu na charakter, ale także zachowanie, potrafiła także być niezwykle irytująca, zwłaszcza wtedy, kiedy miałam wrażenie, że robi wszystko dokładnie tak, aby skomplikować życie dosłownie wszystkim. Po skończeniu lektury, doszłam jednak do wniosku, że mimo wszystko, jak to bohater literacki, miała swoje wady i zalety, na pewno natomiast była wykreowana bardzo realistycznie, co sprawiło, że miejscami łatwo było się z nią utożsamiać i rozumieć jej wybory, czasami zaś, czytelnik mógł odczuwać jedynie irytację, jeśli chodzi o jej nieprzemyślane zachowanie.


Zakończenie powieści, jak przeczuwałam, odbyło się w typowo "greenowskim" stylu, czyli przepełnione było refleksjami i melancholią, a także niewyjaśnionymi sprawami. Muszę jednak przyznać, że biorąc pod uwagę całość, to chyba właśnie to zakończenie spodobało mi się najbardziej i znacznie podwyższyło moją opinię o książce. I mimo że pozycja raczej nie zalicza się do grona moich książkowych ulubieńców, to ostatnie strony z ich może nieco trudnym do zrozumienia, ale jednak prawdziwym przesłaniem pokazały, że John Green przemycił nieco swoich refleksji do tej powieści, ukazując ją, chociaż przez chwilę, w trochę innym świetle.


Mimo że Papierowe miasta nie mogą się nawet równać fenomenowi Gwiazd naszych wina, to w pewnym stopniu jednak je przypominają. Niestety, mam nieodparte wrażenie, że z każdą przeczytaną książką tego autora, jest tylko gorzej, co każe mi przypuszczać, że albo ja wyrastam powoli z tego typu powieści (czego bardzo sobie nie życzę, ale cóż poradzić?) albo po prostu ta książka jest wybitnie słaba (oby nie to drugie). Tak czy inaczej, historia Margo i Q nie zaskoczyła mnie w stopniu, w jakim spodziewałam się, że jest w stanie mnie zaskoczyć, biorąc pod uwagę opis i pozytywne opinie. Nie będę jednak zniechęcać Was do lektury, bo mam wrażenie, że Papierowe miasta to książka na tyle specyficzna, że jedni ją wielbią i chwalą pod niebiosa, drudzy kręcą nosem i mówią zdecydowane "nie", a trzeci (w tym ja), którym historia średnio się podobała, nie potrafią stwierdzić co tak konkretnie było w niej aż takiego złego. Jednak coś było na rzeczy i dlatego, jeśli o mnie chodzi, do lektury Papierowych miast prawdopodobnie nie wrócę.


Natalia Gołos

Komentarze

Ostatnie     recenzje

Imprezy

Nowości

FILM
KSIĄŻKA
MUZYKA
GRY

Konkursy

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej niż inni? Tylko w naszym Newsletterze dowiesz się wszystkiego z pierwszej ręki!
» dzierżawa ekspresów do kawy
» automaty vendingowe
» Duzeka.pl
» Tottenham Hotspur
» szkarlatyna - jak leczyć u dzieci?

  • Moda
  • Sprzęt
  • Wywiady

Nasze     Patronaty

Madzia i Pirat na tropie baśniowej przygody
Szalona wyobraźnia, rozpierająca radość oraz ciekawość tego, co nieznane, tajemnicze i...

Po
    sąsiedzku

"Margo" Tarryn Fisher
W Bone jest dom. W domu mieszka dziewczyna. W dziewczynie mieszka ciemność?
Nasze recenzje
Przygody kota Filemona - Marek Nejman, Sławomir Grabowski
Po ostatnich, dorosłych książkach, przyszedł czas na propozycję dla najmłodszych!
Mercy In Your Eyes
Caraval - Stephanie Garber
Gdy przeczytałam opis, książka skojarzyła mi się z piękną powieścią ?Cyrk nocy? spod pióra Erin Morgenstern ...
Zapatrzona w książki
Największe uniesienie i największy upadek
 Kiedy znajdziesz kogoś, kto rozśmieszy Cię w chwili, w której twoje serce chce płakać- trzymaj się go. Będzie tym, który zmieni twoje życie
niekończące się marzenia
To skomplikowane Julie
Mam ogromną nadzieje, że kolejna opinia do tego właśnie tytułu nie zniechęci potencjalnych czytelników. Miałam jeszcze troszkę odczekać z opisaniem
"Alive/ Żywi" Scott Sigler
Na początku poznajemy główną bohaterkę. Chciałbym napisać o niej coś więcej, ale nie jestem w stanie - czytelnik wie tylko to, co ona sama, czyli... praktycznie nic.
Książkowy raj od drugiej strony
"Inferno" Dan Brown
Robert Langdon budzi się w szpitalu we Florencji. Nie pamięta, jak się tu znalazł i dlaczego. Lekarze informują go, że został postrzelony i cudem uszedł z życiem. Naukowiec nie bardzo rozumie, czemu k
Nasze recenzje
Naśladowcy - Ingar Johnsrud
Miłośnicy skandynawskiego kryminału, którzy są obyci z tym gatunkiem literackim wiedzą, kim jest Jo Nesb? czy Stieg Larsson.
Czytam więc żyję
Edward Strun - Wolność Urojona
Zdarza się Wam czasem usiąść i pomyśleć nad życiem? Ale tak naprawdę pomyśleć i zastanowić się, co my tak naprawdę robimy i dokąd zmierzamy?
More Julie
O dwóch takich, którzy byli magami (Jonathan Strange
Seriale na podstawie książek są albo naprawdę przeciętne, albo wyjątkowo interesujące. Do tej pierwszej kategorii możemy wrzucić Pretty Little Liars, Pami&
Na zimowy i letni wieczorek
Wygraj "Cudownie tu i teraz"!
Cześć,Na mogagat.pl jeszcze przez trzy dni trwa konkurs, w którym do wygrania dwa egzemplarze książki "Cudownie tu i teraz". Zapraszam!KONKURS
Nasze recenzje
Konkurs październikowy
Z okazji wczorajszego dnia nauczyciela (wstyd, że zapomniałyśmy), publikujemy spóźniony konkurs :P Zadanie: Jaka książka nadaje się dla nauczyciela? Może
FAKTY DO KUPY - 1003 CIEKAWOSTKI DO PRZETRAWIENIA NA OSOBNOŚCI
„Fakty do kupy” wydane przez wydawnictwo Pascal nie są typową książką. Jest to zbiór 1003 ciekawostek do przetrawienia na osobności. Występuj
,,Ostatni dzień lata" Joyce Maynard
Książkę otrzymałyśmy od Asi z okazji roku bloga Sisters92. Postanowiłam się więc z nią zapoznać.Czytaj więcej »
Książkowy raj od drugiej strony
"Przypadkowe szczęście" Abbi Glines
Abbi Glines to powieściopisarka, która ma na swoim koncie kilka hitów. Jedną z jej powieści jest Przypadkowe szczęście, które w 2014 roku wydało wydawnictwo Pascal.
"Plaga samobójców" Suzanne Young
Zdawać by się mogło, że dystopijny szał powoli przemija. Po kinowym sukcesie "Igrzysk śmierci", powieści tego typu opanowały półki księgarni.
Waniliowe czytadła
"Ten jeden rok", Gayle Forman - fascynująca i głęboka podróż z Willemem
Po pierwszej części kolejnej kultowej mini-serii Gayle Forman, przyszedł czas na kontynuację - Ten Jeden Rok.
Decode Books
Co ostatnio przeczytałam...
Stęskniłam się za pisaniem. Naprawdę :) Ale nie mam weny na pisanie recenzji, tak dawno tego nie robiłam, że nie wiem, czy jeszcze pamiętam, jak się to robi :D
Books are Mirror of the soul
Stosik jesienny ~30~
Witajcie Kochani już w jesiennych klimatach! U Was też taka pogoda w kratkę? Przynajmniej jeszcze liście jeszcze nie spadają...Przychodzę dziś do Was ze stosikiem, w
Magiczny Świat Książki
"Jak pies z owieczką" - Hanna Łącka
Poznajcie Halę - małą, uroczą owieczkę, która dzięki wrodzonej ciekawości uczy się poznawać otaczający ją świat oraz samą siebie.
facebook