PapierowyPies.pl

Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

5.03.2017, 20:58
  • Autor Douglas Penelope
  • Tłumaczenie Czub Marta
  • Wydawnictwo Editio
  • Język wydania polski
  • Język oryginału angielski
  • Ilość stron 305

OCENA

Fall Away. Tom 1. Dręczyciel

Książka jest pierwszą powieścią z serii "Fall Away" pióra Penelope Douglas. To bardzo emocjonalna, piękna opowieść o młodości, dojrzewaniu, przyjaźni i nienawiści, a także naturalistyczna, pikantna historia o wchodzeniu w dorosłość, kiedy sprawy proste i oczywiste nagle stają się skomplikowane, dziwne i... straszne.

Tate i Jared znali się od dzieciństwa. Łączyła ich przyjaźń, byli sobie bliscy. Wszystko się zmieniło, gdy oboje mieli czternaście lat. Z dnia na dzień Jared zaczął dręczyć Tate ? bez wyraźnego powodu. Upokarzał ją, poniżał, robił wszystko, aby zrujnować jej życie. Im bardziej Tate schodziła mu z drogi, tym bardziej sadystycznie ją prześladował. Wreszcie Tate uciekła na rok do Paryża. To ją odmieniło: przestała być przerażoną, zaszczutą dziewczynką, stała się młodą, pewną swojej wartości kobietą. Stała się silna, bardzo silna i zdecydowana. I postanowiła, że nie pozwoli więcej się dręczyć. Wreszcie była gotowa podnieść głowę i nie cofać się przed swoim prześladowcą. Wiedziała, że nie będzie łatwo. Gdy przyjaciel staje się wrogiem, ma ogromną przewagę. Zna wszystkie sekrety, lęki, myśli swojej ofiary i wie, co zaboli najmocniej.

Dlaczego Jared stał się prześladowcą Tate? Jakie tajemnice skrywa? Możesz się tylko domyślać mrocznej przeszłości i niezagojonych ran, tych przerażających zdarzeń, które wszystko skomplikowały...

Powieści Penelope Douglas urzekają realistycznymi dialogami i opisami. Ich bohaterowie są prawdziwi i wyraziści, a opowiedziana historia - pasjonująca. Przygotuj się na śmiech i płacz, na współczucie i nienawiść, na wściekłość i strach, na ból i rozkosz, na niepokój i ulgę. Zatracisz się bez reszty i nie dasz rady oderwać się od kart tej książki.



RECENZJA
Czasami mimo wszystkich sił i jeszcze więcej chęci nie możesz podążać wedle ustalonego planu. Nie potrafisz. Bo nie jesteś w stanie zaplanować spontanicznych emocji i tego, czego w danej chwili będziesz potrzebować. Tak samo ja absolutnie nie spodziewałam się, że przeczytam Dręczyciela chwilę po odebraniu książki z rąk kuriera. Na raz.

Dobra, może nie zabrałam się za tę książkę tak dosłownie od razu. Byłam poza domem i dopiero dzień po dostarczeniu jej mogłam się jej przyjrzeć. Planowałam przeczytać ją po tym, jak uporam się z wcześniejszymi zobowiązaniami. Tak, i wytrzymałam jakieś 24 godziny. Stwierdziłam, że po prostu przeczytam kilka stron i sprawdzę, jak się powieść zapowiada, ale sęk historii tkwi w tym, że jej nie da się odłożyć, zanim nie dotrze się do ostatniej strony, do ostatnich słów. Ale skłamałabym, gdybym powiedziała, że żałuję tego popołudnia z Penelope Douglas.

Książka zaintrygowała mnie już jakiś czas temu, kiedy przeglądałam lutowe zapowiedzi w poszukiwaniu tych najbardziej interesujących mnie pozycji, o których chciałam napisać na blogu. I naprawdę opis mnie przyciągnął. Przyjaciele, którzy z dnia na dzień stają się sobie obcy, ba, jedna osoba zaczyna wręcz dręczyć drugą? To było coś świeżego. Ale trzymałam się postanowień, by ograniczać się do tych "najpilniejszych" premier, nie szaleć z listą must read i z bólem odeszłam. Próbowałam się przekonać, że skoro żadne większe wydawnictwo się nie pokusiło o wydanie powieści, a przynajmniej nie takie, z którymi od długich miesięcy, jeśli nie lat, mam styczność, to może nie jest to nic szczególnego. Całe szczęście, że coś mnie tchnęło i skorzystałam z okazji, by jednak zagłębić się w lekturze od P. Douglas!

Nie byłam do końca pewna w jaką stronę pójdzie tutaj autorka, czy typowy romans, czy bardziej new adult. Oj, i poszła w tę najlepszą. Tate przyjaźniła się z Jaredem, jak z nikim innym. Do domów wracali właściwie tylko po to, by się przespać, coś zjeść, a później znów się spotykali i spędzali ze sobą całe godziny. Do czasu. Kiedy Jared miał czternaście lat jego ojciec, który porzucił rodzinę, gdy chłopak miał dwa latka, zaprosił go do siebie na wakacje. Po powrocie Jared nie przypominał dawnego siebie. Jakby wyjechał ukochany przyjaciel, troskliwy i przyjazny, a wrócił ktoś zupełnie mu przeciwny, chłodny, zdystansowany, okrutny. W dodatku zaczął dręczyć najbliższą mu osobę, ranił Tate wykorzystując wszystko, czego się o niej dowiedział, przez te wszystkie lata, ale ranił tak, jak ludzie potrafią najmocniej - słowami. Zastraszał ją, rozpuszczał podłe plotki. Co się stało z tym miłym chłopakiem z sąsiedztwa? Co mu się przydarzyło tamtego lata, że zmienił się nie do poznania?

W pewnym momencie Tate nie wytrzymała i wyprowadziła się na rok do Francji, uczęszczała do  tamtejszej szkoły. Miała dość tego, że gdziekolwiek nie natknie się na Jareda, ten zmienia jej dzień w piekło, a ona kończy szlochając zrezygnowana i bezsilna. Jednak wróciła by ostatnią klasę skończyć w starej szkole. Nie żeby wróciła jako kompletnie inna nastolatka, ale ten rok dał jej trochę wytchnienia, nabrała choć trochę wiary w siebie i może nadal nie była ucieleśnieniem pewności siebie, ale już nie była takim wystraszonym chucherkiem.

Wow. To było coś niesamowitego. To takie new adult, które kocham, które nie jest bezsensownym i bezbarwnym "kopiuj, wklej", a zawiera taki ładunek emocji, że roznosi człowieka po całości. To pełna skrywanych przez lata emocji, natłoku tych złych i jeszcze bardziej nieprzyjemnych, historia o dwójce osób, o takiej przyjaźni, jaka zdarza się raz na sto. Czy spodziewałam się, że autorka kupi mnie już po pierwszych kilku stronach? Ani trochę! Owszem, miałam nadzieję na miłą odskocznię od stresujących dni, ale nawet nie odważyłam się pomyśleć, że to może być coś tak fantastycznego, taki rollercoaster!

W gatunku, gdzie nie ma takiej historii, której wersji nie widziałabym pod minimum kilkoma różnymi nazwiskami znalazłam coś świeżego, coś niezwykle wciągającego. To ten rodzaj lektury, po której ma się ochotę rozpowiadać i polecać ją każdemu, rodzinie, przyjaciołom, czy nawet nieznajomym na ulicy. Jeśli więc zaczepię pewnego dnia kogoś z was i bez zupełnego sensu krzyknę, że koniecznie musicie przeczytać Dręczyciela Penelope Douglas, to bądźcie, proszę, wyrozumiali. To powieść, o której mogłabym gadać i gadać i nigdy nie byłoby dość. Jestem pewna, że sporo rzeczy tutaj pominę, więc skracając do minimum: jeśli chcesz poczuć, to co ja, ten huragan, wystarczy, że po prostu przeczytasz książkę.

Bohaterowie skradli moje marne serducho, tak jak sama autorka, już na początku. Tate nie jest typową Mary Sue, nie jest jakąś bezbarwną cichą myszką, czy totalnie bezpłciową i irytującą dziewuchą. Jej postać, jak i wiele innych, nakreślona jest bardzo realistycznie, z uwagą. Nic nie jest proste, a jednak czytelnik z łatwością może ją zrozumieć i zechcieć stać się jej przyjacielem. Jared... koleś zagadka do samego końca. I, co baaardzo cenię we wszelakich powieściach, wciąż mamy te same postaci, nie tylko z nazwisk, ale i z duszy. Na kartach powieści widzimy zmiany, jakie w nich zachodzą, ale są stopniowe, bardzo precyzyjnie oddane, nie ma nielogicznych przeskoków z takiej w taką osobowość, jak to często bywa. Wiecie o czym mówię? Przyznajcie szczerze, w ilu powieściach na początku trafili wam się świetni bohaterowie, którzy z czasem przetransformowali się w ciepłe i nijakie kluchy? Tutaj mamy wszystko pięknie poprowadzone, Tate nie przeczy sama sobie, co dla mnie jest już niemal, przykrym, standardem w new adult.

Penelope Douglas trzyma w napięciu do ostatnich stron. Jaką ta kobieta ma siłę sprawczą! Przez Dręczyciela przepłynęłam w stosunkowo ekspresowym tempie, jeśli o moim przypadku mowa, ale na koniec zaczynałam nabierać podejrzeń. Zostało bodajże 30-40 stron do końca, ja byłam usatysfakcjonowana, ale coś mi nie grało. Co miałoby się jeszcze wydarzyć? Coś ona knuje... Bywa, że autorzy faktycznie około tyle stron poświęcają na zejście napięcia i lekkie zakończenie. I już zaczynałam się przekonywać do takiego postawienia sprawy, kiedy BUM. Znowu to zrobiła. Ziemia usunęła mi się spod nóg, zaczęłam wątpić we wszystko i we wszystkich, jak histeryczka czytałam po kilka razy poprzednie zdania i zastanawiałam się jak mogło do tego dojść. No way! Halo, policja, co to ma być?! Chyba przeżyłam nawet lekkie załamanie nerwowe. I wtedy jeszcze bardziej chciałam poznać prawdę, dobrnąć do końca, miałam nadzieję, że autorka nie przerwie tego, co zaczęła i wszystko się wyjaśni... Meh! I can't even. Co ta kobieta robi z czytelnikiem, który na new adult ma nawet specjalnie zawieszoną poprzeczkę dwukrotnie wyżej niż przy innych gatunkach...

Jak już byłam w stanie zapanować nad trzęsącymi się dłońmi poguglowałam trochę, chciałam się dowiedzieć, czy wiadomo już coś o kolejnym tomie, czy autorka zaczęła już prace na kontynuacją, bo na okładce Dręczyciela mamy wyraźnie napisane, że to seria, i przeżyłam kolejny szok. Książka miała premierę za granicą w 2013 roku. 4 LATA TEMU. Ja się pytam, jakim cudem przez tyle czasu nikt nie nabył do niej praw. Kochane Wydawnictwo Editio! Mam nadzieję, że szybko wydadzą kolejne tomy serii. Nie będę mówić o Colleen Hoover, bo jeśli dokładnie mnie śledzicie, to wiecie, że nie jestem jej fanką i nie rozumiem jej fenomenu. Może to kwestia dobrej promocji i dość popularnego wydawnictwa. Anyway, Penelope pisze po tysiąckroć lepiej i bardziej emocjonująco. Jeśli uwielbiacie Carinę Bartsch (Lato koloru wiśni, Zima koloru turkusu), K.A. Tucker (mi.n. Dziesięć płytkich oddechów) czy Elle Kennedy (seria Off-Campus) to zakochacie się w powieści Penelope Douglas. Dręczyciel to idealna pozycja dla takich, może nie antyfanów, ale sceptyków new adult jak ja. Piękna historia, przepiękne jej przedstawienie. Potrzebuję więcej. Jeśli szukacie pozycji, z którą oficjalnie wejdziecie z przytupem w nową porę roku, to to jest ideał.

Sylwia Niemiec

Komentarze

Ostatnie     recenzje

Imprezy

Nowości

FILM
KSIĄŻKA
MUZYKA
GRY

Konkursy

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej niż inni? Tylko w naszym Newsletterze dowiesz się wszystkiego z pierwszej ręki!
» dzierżawa ekspresów do kawy
» automaty vendingowe
» Duzeka.pl
» Tottenham Hotspur
» szkarlatyna - jak leczyć u dzieci?

  • Moda
  • Sprzęt
  • Wywiady

Nasze     Patronaty

Po
    sąsiedzku

"Margo" Tarryn Fisher
W Bone jest dom. W domu mieszka dziewczyna. W dziewczynie mieszka ciemność?
Nasze recenzje
Przygody kota Filemona - Marek Nejman, Sławomir Grabowski
Po ostatnich, dorosłych książkach, przyszedł czas na propozycję dla najmłodszych!
Mercy In Your Eyes
Caraval - Stephanie Garber
Gdy przeczytałam opis, książka skojarzyła mi się z piękną powieścią ?Cyrk nocy? spod pióra Erin Morgenstern ...
Zapatrzona w książki
Największe uniesienie i największy upadek
 Kiedy znajdziesz kogoś, kto rozśmieszy Cię w chwili, w której twoje serce chce płakać- trzymaj się go. Będzie tym, który zmieni twoje życie
niekończące się marzenia
To skomplikowane Julie
Mam ogromną nadzieje, że kolejna opinia do tego właśnie tytułu nie zniechęci potencjalnych czytelników. Miałam jeszcze troszkę odczekać z opisaniem
"Alive/ Żywi" Scott Sigler
Na początku poznajemy główną bohaterkę. Chciałbym napisać o niej coś więcej, ale nie jestem w stanie - czytelnik wie tylko to, co ona sama, czyli... praktycznie nic.
Książkowy raj od drugiej strony
"Inferno" Dan Brown
Robert Langdon budzi się w szpitalu we Florencji. Nie pamięta, jak się tu znalazł i dlaczego. Lekarze informują go, że został postrzelony i cudem uszedł z życiem. Naukowiec nie bardzo rozumie, czemu k
Nasze recenzje
Naśladowcy - Ingar Johnsrud
Miłośnicy skandynawskiego kryminału, którzy są obyci z tym gatunkiem literackim wiedzą, kim jest Jo Nesb? czy Stieg Larsson.
Czytam więc żyję
Edward Strun - Wolność Urojona
Zdarza się Wam czasem usiąść i pomyśleć nad życiem? Ale tak naprawdę pomyśleć i zastanowić się, co my tak naprawdę robimy i dokąd zmierzamy?
More Julie
O dwóch takich, którzy byli magami (Jonathan Strange
Seriale na podstawie książek są albo naprawdę przeciętne, albo wyjątkowo interesujące. Do tej pierwszej kategorii możemy wrzucić Pretty Little Liars, Pami&
Na zimowy i letni wieczorek
Wygraj "Cudownie tu i teraz"!
Cześć,Na mogagat.pl jeszcze przez trzy dni trwa konkurs, w którym do wygrania dwa egzemplarze książki "Cudownie tu i teraz". Zapraszam!KONKURS
Nasze recenzje
Konkurs październikowy
Z okazji wczorajszego dnia nauczyciela (wstyd, że zapomniałyśmy), publikujemy spóźniony konkurs :P Zadanie: Jaka książka nadaje się dla nauczyciela? Może
FAKTY DO KUPY - 1003 CIEKAWOSTKI DO PRZETRAWIENIA NA OSOBNOŚCI
„Fakty do kupy” wydane przez wydawnictwo Pascal nie są typową książką. Jest to zbiór 1003 ciekawostek do przetrawienia na osobności. Występuj
,,Ostatni dzień lata" Joyce Maynard
Książkę otrzymałyśmy od Asi z okazji roku bloga Sisters92. Postanowiłam się więc z nią zapoznać.Czytaj więcej »
Książkowy raj od drugiej strony
"Przypadkowe szczęście" Abbi Glines
Abbi Glines to powieściopisarka, która ma na swoim koncie kilka hitów. Jedną z jej powieści jest Przypadkowe szczęście, które w 2014 roku wydało wydawnictwo Pascal.
"Plaga samobójców" Suzanne Young
Zdawać by się mogło, że dystopijny szał powoli przemija. Po kinowym sukcesie "Igrzysk śmierci", powieści tego typu opanowały półki księgarni.
Waniliowe czytadła
"Ten jeden rok", Gayle Forman - fascynująca i głęboka podróż z Willemem
Po pierwszej części kolejnej kultowej mini-serii Gayle Forman, przyszedł czas na kontynuację - Ten Jeden Rok.
Decode Books
Co ostatnio przeczytałam...
Stęskniłam się za pisaniem. Naprawdę :) Ale nie mam weny na pisanie recenzji, tak dawno tego nie robiłam, że nie wiem, czy jeszcze pamiętam, jak się to robi :D
Books are Mirror of the soul
Stosik jesienny ~30~
Witajcie Kochani już w jesiennych klimatach! U Was też taka pogoda w kratkę? Przynajmniej jeszcze liście jeszcze nie spadają...Przychodzę dziś do Was ze stosikiem, w
Magiczny Świat Książki
"Jak pies z owieczką" - Hanna Łącka
Poznajcie Halę - małą, uroczą owieczkę, która dzięki wrodzonej ciekawości uczy się poznawać otaczający ją świat oraz samą siebie.
facebook