PapierowyPies.pl

Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

1.05.2017, 19:45
  • Autor Rowell Rainbow
  • Tłumaczenie Hesko-Kołodzinska Małgorzata
  • Wydawnictwo HarperCollins Polska
  • Język wydania polski
  • Język oryginału angielski
  • Ilość stron 512
  • Numer wydania I
  • Data premiery 2016-10-12

OCENA

Nie poddawaj się
Ulubiony książkowy bohater znanej z "Fangirl" Cathy powraca z własną historią. Simon Snow rozpoczyna właśnie ostatni rok nauki w Szkole Czarodziejów w Watford. Nie żeby przez ostatnie kilka lat jakoś bardzo się podszkolił - wciąż słabo radzi sobie z różdżką, w dodatku nieustannie coś podpala albo sam wybucha. Na domiar złego porzuca go dziewczyna, a jego mentor nie daje znaku życia. Simon zupełnie nie wie, dlaczego akurat on uznawany jest za najpotężniejszego czarodzieja, skoro każde z jego życiowych przedsięwzięć to porażka. Ale gdy w Świecie Magów zaczyna wrzeć, Simon musi sprostać wyzwaniu i zapanować nad sytuacją. Nie pomaga przeczucie, że Baz, jego współlokator, a zarazem największy wróg, prawdopodobnie knuje coś za jego plecami. "Rób swoje" to powieść o magii, duchach, miłości i tajemnicy. Jest w niej tyle pocałunków i sekretów, ile można się spodziewać w książce Rainbow Rowell, autorki "Fangirl", ale pojawia się tu znacznie więcej wampirów i innych potworów.


RECENZJA
Chyba prawie każdy, kto polubił "Fangirl", po odłożeniu jej na półkę pomyślał: "Ale chciałbym poznać historię Simona i Baza!". Ja należałam do tego grona. Było mi nawet przykro, że autorka nie poświęciła im więcej czasu. Bardzo polubiłam tych bohaterów i chciałam czytać o nich więcej. Kiedy dowiedziałam się, że istnieje coś takiego jak "Carry on", czyli oddzielna powieść, poświęcona tylko tej dwójce, skakałam ze szczęścia. Miałam ochotę zamówić ją nawet w oryginale, jednak postanowiłam być cierpliwa i czekać, aż historia zostanie wydana w języku polskim. Trochę to trwało, ale w końcu na naszym rynku pojawiła się tak długo oczekiwana przeze mnie pozycja. Byłam przeszczęśliwa. Bardzo chciałam wrócić do tego świata i nie mogłam doczekać się momentu, aż rozpocznę swoją przygodę z "Nie poddawaj się". Postawiłam powieści dosyć wysoką poprzeczkę. Spodziewałam się, że totalnie wciągnie mnie do swojego świata i zakocham się w niej. Tak niestety się nie stało. Wręcz przeciwnie - ta powieść to jak do tej pory chyba moje największe rozczarowanie.

Na początek trzeba wyjaśnić o co dokładnie chodzi z Simonem Snowem, ponieważ jestem pewna, że znajdą się osoby, którym ta postać będzie całkowicie obca. Posłużę się tutaj tym, co na ten temat napisała autorka:

"Kto przeczytał moją książkę Fangirl, ten wie, że Simon Snow po raz pierwszy pojawił się właśnie w niej i że jest całkowicie fikcyjną postacią, czymś w rodzaju hybrydy i spadkobiercy setek innych nieistniejących Wybrańców.
W Fangirl Simon Snow występuje jako bohater serii dziecięcych książek przygodowych autorstwa Gemmy T. Leslie, a także jako główna postać opowiadań fan fiction pióra głównej bohaterki, Cath.
Zakończywszy pracę nad Fangirl, mogłam rozstać się z Cath i jej chłopakiem Levim, a także ich światem. Uznałam, że tamta historia dobiegła końca.
Nie mogłam jednak zapomnieć o Simonie.
(...)
Postanowiłam ofiarować Simonowi i Bazowi ich własną historię, której zabrakło dla nich w Fangirl. Byłam im to winna."


To już moje trzecie spotkanie z twórczością Rainbow Rowell. Trzecie i raczej na ten moment ostatnie. Po lekturze "Nie poddawaj się" nie mam zbyt wielkiej ochoty na lekturę innych książek spod pióra tej pisarki. Dlaczego? Największym problemem w historii Baza i Simona okazało się to, jak powieść została napisana. Jeżeli Rainbow Rowell chciała oddać klimat przeciętnego fan fiction, stworzonego przez niedoświadczoną nastolatkę, to wyszło jej perfekcyjnie. To jednak nie jest przeciętne fan fiction, stworzone przez niedoświadczoną nastolatkę i nie powinno tak wyglądać. Styl jest po prostu beznadziejny. Momentami po prostu przerzucałam kilka stron, bo nie dawałam rady tego czytać. Jest napisane chaotycznie, momentami prawie niezrozumiale i przede wszystkim nieumiejętnie. (Rainbow Rowell nadużywa zdań, napisanych w nawiasach. To irytujące.) Dialogi momentami są po prostu straszne. Rozmowy bohaterów były tak mało realistyczne, sztywne i głupie, że chwilami nie mogłam powstrzymać śmiechu, wyobrażając sobie je w rzeczywistości. Zastanawiam się, dlaczego jest to tak źle napisane. Nie jest to przecież pierwsza książka pisarki. Czy poprzednie również takie były? Czytałam je naprawdę dawno temu i miło je wspominam. Teraz mam większe wymagania i zwracam na styl pisania większą uwagę, więc być może nie rzuciło mi się to wtedy w oczy.

W przypadku tej książki autorka postawiła sobie trudne zadanie. "Nie poddawaj się" to tak naprawdę ostatnia część fikcyjnej serii. Rowell musi więc tłumaczyć wszystko czytelnikowi i wracać do sytuacji z przeszłości. Jest to strasznie irytujące. Czułam się bardzo często zagubiona, dokładnie tak, jakbym naprawdę czytała ostatni tom, nie mając pojęcia co działo się dalej. Ten zabieg wyszedł naprawdę beznadziejnie i okazał się kompletną porażką.

Historia sama w sobie również ma ma mnóstwo minusów. Jednym z nich jest ogromna inspiracja Rainbow Rowell książkami o Harrym Potterze. Nie ma osoby, która nie mogłaby tego nie zauważyć. Podejrzewam, że nawet ci, którym tylko historia Chłopca, Który Przeżył obiła się o uszy, od razu ją skojarzą. Wielu autorów inspirowało się J. K. Rowling w swoich książkach, umieszczając bohaterów w szkołach magii. Tutaj jednak podobieństw jest zbyt wiele i są one bardzo zauważalne. W przypadku rozdziałów poświęconych Simonowi, które znajdziemy w "Fangirl", nie jest inaczej, lecz do tego nie można się jeszcze za bardzo przyczepić. Pamiętam, że myślałam o tym tak, że sama Rainbow Rowell napisała swoje fan fiction, tworząc fikcyjną serię o Simonie Snow. To było ok. Gorzej jest, kiedy autorka zaczyna na zarabiać, wydając to w oddzielnej powieści.

Postacie, jakie poznajemy w książce również bardzo mi się nie spodobały. Pomińmy już fakt, że Simon to Harry, Baz to Malfoy, a Penelope to Hermiona, tylko wszyscy o wiele bardziej irytujący i zwyczajnie głupi. Niektórych postaci po prostu nie da się nie polubić. Snow to jeden z najbardziej drażniących bohaterów, z jakimi miałam okazję się spotkać. Irytował mnie chyba na każdej stronie. Ten drugi, to typowy, książkowy "mroczny typ". Bohaterowie zostali przedstawieni bardzo schematycznie. Nie było w nich praktycznie nic, co by mnie zaciekawiło. Mieli 19 lat, a ich zachowanie przypominało mi 15-latków. Podczas lektury momentami miałam ochotę rzucić książką o ścianę.

Pisarka beznadziejnie ukazała relacje między postaciami. Tak jak już pisałam: schematycznie i tandetnie. Przypomina to typowe, głupiutkie fan fiction. Uczucie, jakie rodzi się między dwójką bohaterów chyba nie mogło zostać gorzej przedstawione. Ich emocje, myśli, zachowania sprawiają, że tego nie da się po prostu czytać. Po prostu coś strasznego. Już dawno nie spotkałam się z czymś tak infantylnym.

Nie znajdziemy tu wiele akcji. Przez te 500 stron nie dzieje się bardzo wiele. Jest nudno. Gdyby nie fakt, że zobowiązałam się zrecenzować książkę, pewnie nigdy bym jej nie skończyła. Jedyną rzeczą, która uratowała tę powieść przed jeszcze gorszą oceną, był fakt, że pod sam koniec przynajmniej odrobinę mnie zaciekawiła. Plusem było też całkiem ciekawe zakończenie, którego nie do końca się spodziewałam. Nie nadrabia to jednak tego wszystkiego, z czym męczyłam się wcześniej.

Czy polecam to osobom, które jeszcze nie poznały "Fangirl"? Zdecydowanie nie. Czy polecam to komukolwiek? Również nie. Dla mnie była to całkowita strata czasu. Bardzo zawiodłam się na tej książce. Chyba lepiej byłoby, gdyby Simon i Baz pozostali w świecie Cath. Na ten moment jest najgorszą powieścią, jaką przeczytałam w tym roku.


Julia Markiewicz

Komentarze

Ostatnie     recenzje

Imprezy

Nowości

FILM
KSIĄŻKA
MUZYKA
GRY

Konkursy

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej niż inni? Tylko w naszym Newsletterze dowiesz się wszystkiego z pierwszej ręki!
» dzierżawa ekspresów do kawy
» automaty vendingowe
» Duzeka.pl
» Tottenham Hotspur
» szkarlatyna - jak leczyć u dzieci?

  • Moda
  • Sprzęt
  • Wywiady

Nasze     Patronaty

Po
    sąsiedzku

"Margo" Tarryn Fisher
W Bone jest dom. W domu mieszka dziewczyna. W dziewczynie mieszka ciemność?
Nasze recenzje
Przygody kota Filemona - Marek Nejman, Sławomir Grabowski
Po ostatnich, dorosłych książkach, przyszedł czas na propozycję dla najmłodszych!
Mercy In Your Eyes
Caraval - Stephanie Garber
Gdy przeczytałam opis, książka skojarzyła mi się z piękną powieścią ?Cyrk nocy? spod pióra Erin Morgenstern ...
Zapatrzona w książki
Największe uniesienie i największy upadek
 Kiedy znajdziesz kogoś, kto rozśmieszy Cię w chwili, w której twoje serce chce płakać- trzymaj się go. Będzie tym, który zmieni twoje życie
niekończące się marzenia
To skomplikowane Julie
Mam ogromną nadzieje, że kolejna opinia do tego właśnie tytułu nie zniechęci potencjalnych czytelników. Miałam jeszcze troszkę odczekać z opisaniem
"Alive/ Żywi" Scott Sigler
Na początku poznajemy główną bohaterkę. Chciałbym napisać o niej coś więcej, ale nie jestem w stanie - czytelnik wie tylko to, co ona sama, czyli... praktycznie nic.
Książkowy raj od drugiej strony
"Inferno" Dan Brown
Robert Langdon budzi się w szpitalu we Florencji. Nie pamięta, jak się tu znalazł i dlaczego. Lekarze informują go, że został postrzelony i cudem uszedł z życiem. Naukowiec nie bardzo rozumie, czemu k
Nasze recenzje
Naśladowcy - Ingar Johnsrud
Miłośnicy skandynawskiego kryminału, którzy są obyci z tym gatunkiem literackim wiedzą, kim jest Jo Nesb? czy Stieg Larsson.
Czytam więc żyję
Edward Strun - Wolność Urojona
Zdarza się Wam czasem usiąść i pomyśleć nad życiem? Ale tak naprawdę pomyśleć i zastanowić się, co my tak naprawdę robimy i dokąd zmierzamy?
More Julie
O dwóch takich, którzy byli magami (Jonathan Strange
Seriale na podstawie książek są albo naprawdę przeciętne, albo wyjątkowo interesujące. Do tej pierwszej kategorii możemy wrzucić Pretty Little Liars, Pami&
Na zimowy i letni wieczorek
Wygraj "Cudownie tu i teraz"!
Cześć,Na mogagat.pl jeszcze przez trzy dni trwa konkurs, w którym do wygrania dwa egzemplarze książki "Cudownie tu i teraz". Zapraszam!KONKURS
Nasze recenzje
Konkurs październikowy
Z okazji wczorajszego dnia nauczyciela (wstyd, że zapomniałyśmy), publikujemy spóźniony konkurs :P Zadanie: Jaka książka nadaje się dla nauczyciela? Może
FAKTY DO KUPY - 1003 CIEKAWOSTKI DO PRZETRAWIENIA NA OSOBNOŚCI
„Fakty do kupy” wydane przez wydawnictwo Pascal nie są typową książką. Jest to zbiór 1003 ciekawostek do przetrawienia na osobności. Występuj
,,Ostatni dzień lata" Joyce Maynard
Książkę otrzymałyśmy od Asi z okazji roku bloga Sisters92. Postanowiłam się więc z nią zapoznać.Czytaj więcej »
Książkowy raj od drugiej strony
"Przypadkowe szczęście" Abbi Glines
Abbi Glines to powieściopisarka, która ma na swoim koncie kilka hitów. Jedną z jej powieści jest Przypadkowe szczęście, które w 2014 roku wydało wydawnictwo Pascal.
"Plaga samobójców" Suzanne Young
Zdawać by się mogło, że dystopijny szał powoli przemija. Po kinowym sukcesie "Igrzysk śmierci", powieści tego typu opanowały półki księgarni.
Waniliowe czytadła
"Ten jeden rok", Gayle Forman - fascynująca i głęboka podróż z Willemem
Po pierwszej części kolejnej kultowej mini-serii Gayle Forman, przyszedł czas na kontynuację - Ten Jeden Rok.
Decode Books
Co ostatnio przeczytałam...
Stęskniłam się za pisaniem. Naprawdę :) Ale nie mam weny na pisanie recenzji, tak dawno tego nie robiłam, że nie wiem, czy jeszcze pamiętam, jak się to robi :D
Books are Mirror of the soul
Stosik jesienny ~30~
Witajcie Kochani już w jesiennych klimatach! U Was też taka pogoda w kratkę? Przynajmniej jeszcze liście jeszcze nie spadają...Przychodzę dziś do Was ze stosikiem, w
Magiczny Świat Książki
"Jak pies z owieczką" - Hanna Łącka
Poznajcie Halę - małą, uroczą owieczkę, która dzięki wrodzonej ciekawości uczy się poznawać otaczający ją świat oraz samą siebie.
facebook