REDnacz
Gotowiec: Paulina Drażba
Podobnie jak w latach ubiegłych, tak i w tym, przygotowaliśmy dla Was pakiet "gotowców", które wykorzystać mogą dzieci nie mogące znaleźć sobie partnera, lub chcące sprawdzić się w duecie ze specjalnym gościem Bazgroła.
Tym razem naszym gościem i autorem baśni jest...

Paulina Drażba - dziennikarka i prezenterka TVP2, prowadząca CZERWONY DYWAN w "Pytaniu na śniadanie". Uwielbia podróże, smaki świata i... wysokie obcasy. Nowa para butów zawsze poprawia jej humor.

A oto Paulina Drażba podczas sesji zdjęciowej "jaBZAGROLĘ!"





Co to są GOTOWCE 

GOTOWIEC PAULINY DRAŻBY

Było słoneczne, lipcowe popołudnie. Staś był najszczęśliwszym chłopcem na świecie. Nareszcie wakacje! Znowu całymi dniami będzie biegał z kolegami po podwórku, nie będzie musiał odrabiać lekcji, chodzić na angielski, lekcje gry na pianinie. No i pojedzie do Babci na wieś.
Staś bardzo kocha Babcię Hanię, która mieszka w małym domku blisko lasu i jeziora. Spędza u niej jeden wakacyjny miesiąc. Wstaje rano i idzie z Babcią w odwiedziny. Najpierw trzeba przywitać się z kurkami. Biała to Krysia, a ta brązowa- Helenka. Babcia ma też koguta-Henia. Staś karmi kurki, ale trochę boi się Henia, więc omija go szerokim łukiem. Kogut zrobił mu kiedyś psikusa: kiedy Staś się schylał, żeby go nakarmić, ten zaczął skubać jego nowy sweterek i nie chciał puścić. Staś obraził się wtedy na Henia i od tego momentu nie chce go znać.
Potem trzeba pójść do świnek, które wydają z siebie takie dziwne odgłosy: chrum, chrum, jakby cały czas coś chrupały. Staś wita się więc z nimi krzycząc: "chrum, chrum Panie Świnki", a one mu odpowiadają swoim chrum chrum.
Jednak najbardziej Staś lubi krowy. Jedna, Mela, daje bardzo dużo mleka. Babcia siada obok niej, śpiewa jej jakąś dziwną piosenkę i Mela wtedy daje bardzo dużo mleka. Za to Franka jest uparta jak osioł- tak mówi Babcia. Opowiada też, że Franka zakochała się w Zyziu, koniu, którego Dziadek musiał sprzedać w tamtym roku. Odkąd Zyzia nie ma- Franka nie daje Babci mleka. Babcia próbowała już wszystkiego: płakała, śpiewała, przytulała się do Franki, a Franka nic. Uparta jak osioł- jak mówi babcia.
A potem trzeba nakarmić Azora. To pies, którego Staś dostał w prezencie od św. Mikołaja. Ciekawe, gdzie Mikołaj znalazł Azora? Mama mówi, że Azor to pies z Laponii, który przyleciał z Mikołajem saniami. Myślicie, że to możliwe?
Azor najbardziej lubi biegać ze Stasiem, więc tego lipcowego dnia Staś i Azor poszli pobiegać na pole dziadka. Było tam bardzo dużo kapusty, którą lubi Staś. Babcia miała zawołać ich na obiad, więc nigdzie się nie spieszyli. Biegali tak i biegali, aż Staś zmęczył się okrutnie i postanowił na chwilę usiąść i odpocząć. Oparł głowę na kapuście i... zasnął. Kiedy się obudził, widać było tylko gwiazdki świecące na niebie. Nigdzie nie było Azora, więc Staś zaczął się bać. Nie wiedział, jak wrócić do domu, bo nic nie widział. Łezka płynęła mu po policzku i stał tak, biedny, mały. Aż nagle usłyszał głośne: Muuuuuuu. To Franka! To na pewno Franka! To ona go znalazła!
Franka podeszła do Stasia, odwróciła się i zaczęła biec. A Staś za nią! Ona na pewno zna drogę do Babci!
Rzeczywiście, Franka, znała drogę do domu. Kiedy dotarli na miejsce, Babcia bardzo płakała, dziadek głaskał Azora i też był bardzo smutny.
- Babciu, Dziadku, już jestem! Franka mnie znalazła. Byłem taki zmęczony! Położyłem głowę na kapustce i usnąłem!
- Stasiu, jak dobrze, że jesteś! Szukaliśmy Cię wszędzie. A potem zginęła jeszcze Franka, myśleliśmy, że nam uciekła! A ona poszła szukać Ciebie, kochana Franka.
Babcia poszła pogłaskać Frankę, przytuliła się do niej, a potem przytuliła mocno Stasia.
I wiecie, co wydarzyło się rano? Franka dała Babci mleko! Chyba przestała już być zakochana w Zyziu. I Babcia wreszcie przestała na nią mówić osioł :)